Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Testy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Testy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 8 marca 2016

JAK BYŁAM NIECO MŁODSZA, MOGŁAM SZYBKO SCHUDNAĆ, A TERAZ WAGA STOI W MIEJSCU JAK ZAKLĘTA

Z doświadczeń matki, która się odchudza.

Kto mógłby podpisać się pod tym zdaniem, ręka w górę. Mimo że jesteśmy aktywni zawodowo, tańczymy z odkurzaczem, jemy małe porcje, to i tak nie możemy schudnąć, mało z tego, na wadze pojawiają się coraz większe liczby. Zaliczając kilka schodków zaczyna brakować tchu, nie mówiąc już o tym, że często jesteśmy skąpani potem i lustro omijamy z daleka.

Codziennie w gazecie, czy w internecie ktoś proponuje nowe diety i nowe przyrządy sportowe, ale my gdy nawet zaczniemy „to czy owo”, odchudzamy się strasznie mozolnie. I w sumie coraz realniejszy staje się fakt, że im człowiek starszy, tym wolniej pracuje mu metabolizm, hormony grają wariata i wysiada tarczyca. Chętnie wtedy obwiniamy zatrute jedzenie i rodziców za geny, bo przecież sami widzimy, że wokół nas są również osoby, które potrafią wtrząchnąć furę jedzenia a są chude jak szczapa.

Co robić? Poddać się, czy pójść spróbować parę razy po-pocić się na siłowni, może ta dotychczasowa godzina roweru w terenie dziennie to za mało? Może przestać jeść na kilka dni?

Nie jestem guru-odchudzania, ale...

jestem na krótko przed 50-tką, w okresie menopauzy mam niedoczynność tarczycy i… schudłam ponad 7 kg w niecałe dwa miesiące. Jak to zrobiłam? 

Nagusieńko i dokładnie obejrzałam się w lustrze i stwierdziłam, że mam dużą „oponę” pod biustem. Tłuszcz tłuszczem, ale co znajduje się w nadbrzuszu, pod biustem? Wątroba, a kuku! Nigdy nie miałam problemów ani z wątrobą, ani z woreczkiem żółciowym, żadnych bóli, może od czasu do czasu lekki ucisk po jedzeniu (jestem w końcu otyła) Zrobiłam wiec rachunek sumienia pod kontem wątroby, zastanawiając się, w jaki sposób do tej pory ją traktowałam.
Wprawdzie nie pije alkoholu, ale jestem córką cukiernika i lodziarza! Od X-lat konsumowało się u nas w rodzinie tony cukru pod postacią ciast, lodów, czekolady, słodzonej herbaty, dżemu, ponadto tradycyjną polską kuchnię, trochę śmietanki placuszki ziemniaczane, dużo chleba, ciasta, makaronów, pyz itp…
Wprawdzie od wielu lat nie jadam już kluseczek ani bezów, ale trudno jest mi ominąć w sklepie słodycze, bo najczęściej od nich zaczynają się w ogóle sklepowe regały. Może zacząć chodzić do sklepu w okularach słonecznych?

Proponuję zrobić rachunek sumienia i zbierać przez miesiąc paragony, żeby uzmysłowić sobie, ile znajduje się tam produktów zawierających cukier (nie zapominajcie ketchupu).

Gdy myślimy o kimś, kto ma chorą wątrobę, to albo wyobrażamy sobie alkoholika z marskością, albo chorego na żółtaczkę, albo kogoś, komu tłuszcz po brodzie cieknie. Natomiast zwłóknienie wątroby może rozwijać się pomału i towarzyszyć otyłości i cukrzycy u osób, które nawet piwka nie wąchają.

Szkolną wiedzę na temat funkcji wątroby przypomnimy sobie nieco później. Niemniej jednak należy powiedzieć, że wątroba stanowi centralny organ przemiany materii (i tu zapala się lampka), dlatego tak ważne jest właściwe odżywianie!

Jak wiec pozbyć się „brzusznego balkonika”? Co możemy od razu zrobić, aby pozbyć się stłuszczenia wątroby i odbudować tkanki. Oczywiście lekarze mają w zanadrzu wątrobowe terapeutyki, ale i my we własnym zakresie możemy zastosować dietę pod kątem „stłuszczonej wątroby”, dieta lekka, zero alkoholu, jak najmniej rafinowanych cukrów, jeśli tłuszcze to roślinne, no i ziółka typu ostropest plamisty, karczoch, kurkuma, mniszek lekarski, imbir, kminek (ziółka omówimy sobie dalej). Bardzo ważne jest przeanalizowanie źródeł metali ciężkich, z jakimi mamy do czynienia na co dzień. Paniom zwracam uwagę na ograniczenie i umiejętne używanie agresywnych środków czyszczących i chemikali do pielęgnacji i upiększania ciała. (Większość metali ciężkich ląduje właśnie w wątrobie)

Generalnie przestrzegamy diety 1200 – 1800 kcal, w zasadzie nie chodzi w niej o jak najmniej tłuszczów a o dostarczenie mniej „energii”. Optymalny byłby balans 50% węglowodanów, 20% białek, 30% tłuszczy. Dzienne spożycie tłuszczów powinny stanowić ok. 55-70 g

Zapytacie może, jak dać sobie radę na dłuższą metę z dietą w okolicy 1200 kcal. Na pewno już znacie odpowiedź, jemy to, co niskokaloryczne, to jest warzywa. Proponuje ograniczyć produkty mączne i delikatnie postępować z nabiałem. 

http://gabbyb.tv/wp-content/uploads/MED41.jpg
Kolejna bardzo ważna pomoc „w wytrzymaniu” i przyzwyczajeniu się do diety niskokalorycznej to stosowanie technik relaksacyjnych. Tak, jest! Wielu z was na pewno przyzna, że często je (lub podjada) nie dlatego, że jest głodne, ale dlatego, że jest czymś „podirytowane”. 
Aby uniknąć takiego stresowego jedzenia wraz z rozpoczęciem diety zaczęłam medytować. Gdy wewnętrznie zaczyna mnie ssać, zamykam oczy i koncentruję się tylko i wyłącznie na oddychaniu. Już nawet 5-10 minutowa medytacja przynosi cuda. Cdn.

piątek, 26 grudnia 2014

Strefa testów. Wpływ snu na wagę ciała







Zapraszam was do śledzenia mojego następnego testu.




Test Nr 2

Wpływ snu na wagę ciała.



  • Start: 26.12.14
  • Czas trwania testu: 10 dni
  • Odżywianie: Dieta mieszana ok.2000 Kcal 
  • Metody: Ważenie wagą łazienkową
  • Aktywność fizyczna: Średnia 
  • Dodatkowo: Obserwacja wpływu na stan mojej skóry i ogólne samopoczucie 
  • Pensum snu: minimum 7 godzin

Wykorzystując czas urlopowy chciałabym przetestować wpływ snu na zmianę wagi ciała. Może jest to oczywiste i standardowe, ale chciałabym przekonać się „na własnej skórze”, na ile to działa.

Średnio dorosły człowiek potrzebuje ok. 7 godzin na to, aby się wyspać. „Średnio” to znaczy jedni trochę więcej, inni trochę mniej, ja potrzebuję 6,5 godzin (sprawdziłam to podczas poprzednich urlopów).

Przyznam się szczerze, że ostatnie 2 miesiące źle obchodziłam się z moim organizmem i spałam ok. 4,5 do 5 godzin na dobę. Efektem tego była apatia, ogólny brak energii, słaba koncentracja, częsty ból głowy a nawet lekkie zawroty głowy i drażliwość.

Dlatego taki test wyjdzie mi jak najbardziej na zdrowie. Oczywiście musze ustalić jakąś granicę kaloryczną, bo cały test okazałby się bezsensowny. Wydaje mi się, że utrzymanie diety na poziomie 2000 Kcal nie będzie trudne podczas przeprowadzania testu (zwłaszcza, że okres świąteczny mamy już za sobą).

Sen


Cieszyłabym się, gdybyście „testowali” razem ze mną?
A wiec do dzieła, mmh mam na myśli do spania :D





Dziennik

26.12.14      START

27.12.14
  • Sen: Przespane 7,5 godzin (poszłam za późno spać ale na cale szczęście mam urlop)  
    • Uwaga: Kładźcie się wcześniej spać. 
  • Waga: Spadek o 0,2 kg
28.12.14
  • Sen: Przespane 7,5 godzin 
  • Waga: Bez zmian 
    • Samopoczucie dobre, aczkolwiek obserwuję wzmożoną pracę jelit, przypuszczam że są to jeszcze świąteczne "produkty odpadowe" mojego trawienia. O tak, jeszcze świąteczne!

      Zwróćcie uwagę proszę na to małe zestawienie, jak długo trwa trawienie w organizmie człowieka.


29.12.14
  • Sen: Przespane 7h 45min.
  • Waga: Spadek o 0,3kg
    • Odżywianie:
      -Wczoraj nie osiągnęłam 2000 Kcal (nadal jestem syta po świętach). Moje pensum kaloryczne wyniosło ok. 1800 Kcal.
      -Wczorajsza dieta była oparta na warzywach i owocach, płatkach owsianych, orzechach i rybie (łososiu delikatnie podsmażonym)
      -Nadal jem: 3x1 łyżeczka (od herbaty) złotego siemia lnianego (cale nasiona)
30.12.14
  • Sen: Przespane 7,5h (dobrze jest mieć urlop :D)
  • Waga: Spadek o 0,2kg 
    • Odżywianie
      -Wczorajsze pensum kaloryczne to ok. 1800 Kcal
      -W brzuchu mam muzykę :D ponieważ wykluczyłam już drugi dzień produkty mączne, zastępując je warzywami chudym mięsem.
Sałatka ze świeżych liści szpinaku, pomidorów i pasków delikatnie upieczonej piersi indyka z czosnkiem i szalotką. 

-Nadal jem: 3x1 łyżeczka (od herbaty) złotego siemia lnianego (cale nasiona)



31.12.14
  • Sen: Przespane 7h (wcześniej wstałam bo mam dzisiaj dyżur)
  • Waga: Spadek o 1,3kg 
    • Odżywianie: dobre trawienie wskutek dobrego odżywiania; rano szklanka świeżego soku z pomarańczy na obiad to:


Papryka nadziewana ryżem i mięsem 



01.01.2015
  • Sen: Przespane 7h (Z trudnością :D)
  • Waga: Przyrost o 0,30kg
    • Odżywianie: mea culpa, mea cupa!
      -za dużo kalorii, niezdrowe jedzenie, alkohol (rzadkie ekscesy ale jednak są :D)
      -wczoraj uczestniczyłam w bardzo miłym śniadaniu z osobami starszymi i oto analiza
      -atmosfera fantastyczne ALE... 

właśnie :D
Nie lubię "liczyć grochu" ale trzeba sobie uzmysławiać, co i ile jemy 



02.01.2015
  • Sen: Przespane 7h
  • Waga: Spadek o 0,10 kg
    • Odżywianie: Pensum kaloryczne wyniosło ok 1900 Kcal.
      -żadnych produktów mącznych (typu bułki, chleb, ciasto)
      -Co jadłam? Przyznam się, że "wszystko i nic" tzn. na śniadanie owsianka z dodatkami na wodzie, na obiad "na szybkiego" lekko podsmażona cukinia z pieczarkami i jajkiem. Oprócz tego, jadłam wczoraj warzywa i owoce, i nie miałam ochoty na wielkie gotowanie :D Mimo to licząc do kupy, wyszło mi 1900 Kcal (zwróćcie uwagę, że jem również orzechy)



03.01.2015
  • Sen: Przespane 7h
  • Waga: Przyrost o 0,10 kg
    • Odżywianie: 1900 Kcal.
      -Moim zamiarem nie jest prowadzenie tutaj bloga o gotowaniu, ale chciałabym spojrzeć z wami na pewne według mnie ważne rzeczy. I tak na przykład wczoraj przyrządziłam na obiad danie warzywno-mięsne.









"Wszystko ładnie i pięknie", ale...




Czyli widzimy, że na pierwszy rzut oka, wydawać by się mogło, zdrowy warzywno-mięsny posiłek powinien dostarczyć nam wystarczające ilości witamin i minerałów, jeśli na śniadanie zjedliśmy grzecznie do tego owsiankę i jabłko,to  powinniśmy być w sumie  z siebie zadowoleni. Ale uwaga! Gdzie jest witamina D? Otóż bardzo niewielkie ilości Witaminy D można znaleźć w piersi kurczaka, ale to w ogóle nie wystarcza. Wczorajsza ekspozycja na słońce? Może było tego 30 minut przy zachmurzonym niebie. Czyli mamy "Manko Witaminowe"

Co powoduje i jak się ujawnia brak Witaminy D?  Otóż:
  • masz słabsze mięśnie
  • masz nadwagę, w szczególności otyły brzuch
  • masz depresje
  • masz kruche kości (często łamią ci się kości)
  • masz trudności z porannym wstawaniem z lóżka
  • twoje odczucie bólu jest intensywniejsze
  • borykasz się z podwyższonym ciśnieniem tętniczym
  • cierpisz na schorzenia immunologiczne
  • masz obniżoną odporność na infekcje
  • cierpisz na cukrzyce
  • niedobór witaminy D wiąże się z zapadalnością na raka (prostaty, piersi, jelita grubego
  • niedobór witaminy D podczas ciąży wpływa na rozwijanie otyłości u dzieci 

Jaki wniosek się wam nasuwa?  Po prostu powinniśmy uwzględnić w naszej dziennej kompozycji żywieniowej również te produkty, które zawierają Witaminę D, to jest przede wszystkim, ryby i owoce morskie, jaja, mleko, ser żółty. 


I tutaj jeszcze jedna uwaga dotycząca suplementacji.
  • Przy normalnym odżywianiu (po uwzględnieniu produktów z Witaminą D) oraz nasłonecznieniu nie przedawkujemy tej witaminy.
  • Proszę natomiast zwrócić szczególną uwagę przy suplementacji (witamina syntetyczna) na możliwość przedawkowania, ponieważ jego skutki są niebezpieczne dla organizmu.
  • Dawki maksymalne (według Instytutu Żywienia) to:
    -dla dzieci do lat 10 max. 50 µg/dziennie
    -osoby dorosłe max 100 µg/dziennie
  • Zwróćcie również uwagę na skład kombi pakietów witaminowych (tzw multiwitamin, witamin-komplex) i analizujcie dawki wszystkich przyjmowanych dziennie witamin.
  • Starajcie się, jak tylko możecie korzystać z witamin i minerałów naturalnych bo tylko one są najskuteczniejsze i najlepsze dla zdrowia.

04.01.2015

  • Sen: 8h
    • Bardzo "ładna" (wygładzona) i wypoczęta twarz
  • Waga: Bez zmian
    • Odżywianie: Aby uzupełnić braki Witaminy D przygotowałam danie z łososiem i jajami; 630 Kcal (węglowodany tylko 16,10g) Witamina D = 6,73 μg






05.01.2015
  • Sen: Przespane 7h
  • Waga: Spadek o 0,10 kg
    • Pensum kaloryczne 1950 Kcal

















Moi drodzy, zwróćcie uwagę proszę, jak często idziecie do toalety na tzw. „dłuższe posiedzenie”? Jaka jest norma? Otóż zakłada się, że wypróżnienie od 3 razy dziennie do 3 razy na tydzień jest normalne. 
Gdy czujecie dyskomfort, macie trudności z regularnym wypróżnianiem (szczególnie dotyczy to osób starszych, u których zwalnia się metabolizm i perystaltyka jelit), powinno się pomóc nieco organizmowi, aby regularnie pozbywał się zbędnych produktów przemiany materii. Jak to zrobić? Właściwe odżywianie i ruch to klucz przede wszystkim do lepszego samopoczucia i zdrowia. Pamiętajcie, że waga jest tylko narzędziem (metodą) pomiaru a nie celem samym w sobie. Nasz cel to ZDROWIE.


Śniadaniowe uwagi żywieniowe



Wersja Komfort dla jeszcze lekko ospałych

Proponuję wam zacząć dzień od szklanki cieplej wody i zjedzenia jakiegoś owocu ( na przykład mandarynki, jabłka, banana) bądź pomidorków i to wszystko przed poranna kawą.




Wersja dla skowronków i dla zaawansowanych
Ci wszyscy, którzy są dość aktywni już po przebudzeniu i ci, którzy chcą szybciej widzieć efekty odchudzania, dobrego wyglądu skóry, lepszego samopoczucia mogą rozpocząć swój dzień od przygotowania świeżego soku owocowego, warzywno-owocowego bądź tylko warzywnego na przykład z marchwi, jabłek, buraków, grapefruitów itp. (Szczegółowo o sokach zajmiemy się w przyszłych artykułach).
Bogate w witaminy i mikroelementy świeże soki wypite na czczo intensywniej i szybciej zostaną wchłonięte przez organizm, ponieważ wasz żołądek jest najprawdopodobniej już „pusty”. Soki nie tylko są zastrzykiem witaminowym, ale też uzupełnią poziom płynów w organizmie (zwróćmy uwagę, że nadal w jelitach znajdują się jeszcze masy uczestniczące w dalszym trawieniu).

Świeży sok z marchwi



Treściwe soki trochę zniechęca cię do sięgnięcia po kromkę chleba lub jakieś ciasteczko.

Dopiero po skoku, możesz ewentualnie wypić swoja poranna kawę a później przygotować porcję na przykład płatków owsianych na wodzie z dodatkiem rodzynek, orzechów, suszonej śliwki itp. 

Śniadaniowe płatki śniadaniowe







Strefa testów. Wpływ ciepłej wody i ostropestu plamistego na wygląd skóry twarzy



Test nr 1

Wpływ codziennego picia min. 2 litrów przegotowanej ciepłej wody i spożywania 3 razy dziennie 1 łyżeczki mielonych owoców ostropestu plamistego na wygląd skóry twarzy.

  • czas trwania testu: 14 dni
  • metoda: obserwacja (+zdjęcia), ogólny test moczu (paski), termometr, waga, ciśnieniomierz naramienny
  • odżywianie: dieta mieszana ok. 2000 Kcal
  • aktywność fizyczna: średnia
  • start: 12.12.14


Mariendistel




25.12.2014

Test dobiegł końca


Podsumowanie i wnioski

Ostropest plamisty + ciepła woda
  • Poprawiają pracę układu trawiennego +
  • Pomagają schudnąć + (spójrz na wykres; w moim przypadku spadek wagi wyniósł 1,1 kg; zauważ okoliczności)
  • Wpływają na poprawę samopoczucia +
  • Skoro następuje szybsze trawienie i wydalanie, to skuteczniej organizm może pozbyć się substancji przemiany materii, to znaczy substancji toksycznych +
    • Czyszczenie jelita grubego +
    • Czyszczenie nerek +
  • Ciepła woda powodując uzupełnianie płynów redukuje chęć picia innych napojów (na przykład słodkich herbat, lemoniad, napojów gazowanych, nadużywania kawy) +
  • Ciepła woda zmniejsza apetyt +



Wnioski odnośnie zmian skórnych
  • W ciągu 2 tygodni zauważyłam tylko minimalną poprawę w stanie mojej skóry. Przypuszczam, że aby zaobserwować widoczniejsze zmiany należałoby dłużej prowadzić taką kurację.
  • Zwróć uwagę, że jest to skóra „trudna“, ponieważ należy do kobiety „grubo po 40-stce”. Na pewno skóra młodsza reaguje szybciej na tego rodzaju zmiany.

  • Osobiście zamierzam zmienić opcję kuracji. Nadal będę piła ciepłą wodę zamieniając, co dwa tygodnie ostropest plamisty na siemię lniane i odwrotnie. Tym sposobem uniezależnię się w jakiś sposób od jednego produktu.




Uwagi do przeprowadzenia testu

Odżywianie

W czasie trwania testu odżywiam się tak jak do tej pory, tzn. stosuje dietę mieszaną, zawierającą owoce, warzywa, mięso, chleb wieloziarnisty, nabiał,  orzechy, 2 kostki czekolady, generalnie nie pije napoi gazowanych, mleko (bio 3,8% tłuszczu) tylko do kawy. Czyli praktycznie nie stosuję diety odchudzającej. Moje spożycie waha się w granicach 2000 Kcal (Korzystam z 2 dostępnych tabel kalorycznych dla ewentualnej kontroli).

Ale! W tym teście.

Zmianą jest to, że poprzez picie ciepłej wody nie mam ochoty na picie herbaty (czarnej 70% i ziołowej 30%), stanowiącą do tej pory przeważającą część w źródłach uzupełniania moich płynów.

Rano zaczynam od cieplej wody i jem łyżeczkę(od herbaty) ostropestu, żując go nieco, ponieważ trudno jest mi połknąć go na raz. Przed wypiciem kubka porannej kawy z mlekiem jem banana albo ugotowanego kartofla „w mundurku” (z poprzedniego dnia). W ciągu dnia jem to, na co mam ochotę, natomiast „popijam” przez cały dzień przegotowaną ciepłą wodę. Oczywiście nie ograniczam się do 2 litrów, jeśli mam ochotę na więcej. Nie przypuszczam, że jakiekolwiek ubytki na wadze maja coś wspólnego z ograniczaniem płynów.

Dziennik

13.12.14    Start

13.12.14 
  • waga: spadek o 0,4kg
  • układ wydalniczy: pobudzenie pracy jelit; działanie lekko laksacyjne (w skali 1 do 10) = 3
  • samopoczucie dobre; test moczu w normie; temperatura ciała w normie
14.12.14
  • waga: spadek o kolejne 0,7kg
  • układ wydalniczy: w normie
  • samopoczucie dobre; test moczu w normie; temperatura ciała w normie; ciśnienie krwi w normie
15.12.14
  • waga: przyrost o 0,10 kg
  • układ wydalniczy w normie
  • samopoczucie dobre (mimo poniedziałku :D ); testy moczu, temperatury i ciśnienie krwi w normie
16.12.14
  • waga: bez zmian 
  • układ wydalniczy w normie
  • lekki ból głowy (za mało snu); pozostałe wyniki OK
17.12.14
  • waga:spadek o 0,5kg
  • układ wydalniczy w normie
  • wyniki krwi, moczu, ciśnienia krwi w normie, temperatura ciała poniżej 36°C (dla mnie normalna i wynikająca z niedoczynności tarczycy)
  • samopoczucie? Jeszcze nie wiem, jest po prostu za wcześnie (6:45) :D 
18.12.14
  • waga: przyrost o 0,20 kg
  • układ wydalniczy w normie
  • wyniki krwi, moczu, temperatury, ciśnienia krwi: w normie
  • samopoczucie: hmmm, jest już 7:31 a za oknem jest jeszcze ciemno :D
19.12.14
  • waga:spadek o 0,30 kg
  • wyniki w normie 
  • samopoczucie: mogłoby być lepsze ;P
20.12.14
  • waga:bez zmian
  • wyniki w normie
  • samopoczucie: NARESZCIE SOBOTA :D
21.12.14
  • waga:spadek o 0,20 kg
  • wyniki w normie
  • samopoczucie: mmhh...sprzątanie przedświąteczne :D
22.12.14
  • waga:bez zmian
  • wyniki w normie
  • samopoczucie: :D ostatni dzień pracy przed urlopem świątecznym :D
23.12.14
  • waga:przyrost o 0,10 kg
  • wyniki w porządku
  • samopoczucie: ostatnie przygotowania do świąt  
24.12.14
  • waga:przyrost o 0,30 kg (zjadłam 2500 Kcal) 
  • wyniki OK (poprawa temperatury ciała)
  • samopoczucie: dobre ==>>>Wigilia<<<==
25.12.14
  • waga: przyrost o 0,30 kg (zjadłam wczoraj OMG! 2700 Kcal :D)
  • wyniki w normie
  • samopoczucie: wczoraj zjadłam tyle, ze jeszcze dzisiaj czuje się najedzona :D
     








                           











Strefa testów







W tej rubryce zamierzam zamieszczać przeprowadzane przeze mnie testy „metodą domową”. Kusi mnie chęć przetestowania wpływu kilku faktorów na stan zdrowia, na przykład stan mojej skóry, wpływu na wagę ciała, ogólnego samopoczucia itd. Zdaję sobie sprawę z tego, że każdy z nas jest inny, tzn. ma inny wiek kalendarzowy, wiek biologiczny, obecny stan zdrowia (uwzględniający choroby przejściowe lub chroniczne), warunki otoczenia, sposób odżywia, spania, aktywność seksualną lub na przykład po prostu inną płeć.


Dla nauki nie mają moje testy praktycznie żadnego znaczenia, ale chciałabym podzielić się z wami moimi spostrzeżeniami, nawet gdyby testowane faktory nie wywarłyby znaczącego wpływu.


Muszę wprowadzić w tym miejscu parę uwag dotyczących mojej osoby, jak również mojego (bynajmniej obecnie znanego mi) stanu zdrowia.
  • Jestem kobietą dojrzałą.
  • Znajduję się w okresie intensywnych zmian w systemie hormonalnym związanych z biologicznym procesem starzenia się.
  • Farmakologicznie leczę niedoczynność tarczycy (Pozdrowienia dla Czarnobyla!)
  • 6 razy w tygodniu jeżdżę ok.45 minut rowerem (oczywiście na świeżym powietrzu!)
  • Nie palę papierosów, nie używam narkotyków, praktycznie nie piję alkoholu.

Testy